Nóż między wersami
Nawigacja
Nóż między wersami
Opowiadania
Wiersze
Artykuły
Inne
Foto - video
O mnie
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Kości, smoki i wyobraźnia (NM)

Wielu z nas zapewne nigdy nie zetknęło się z czymś, co pasjonaci zwykli nazywać grą na wyobraźnię lub z angielskiego RPG (role-playing game). Z grubsza można to opisać tak: należy zabić smoka poprzez rzut kośćmi, używając do tego odrobiny wyobraźni. Mimo, iż sama gra może niektórym wydać się dziwna, znajduje ona entuzjastów na całym świecie, również w Miastku. Od przeszło 2 lat grupa młodych ludzi pod kierunkiem pana Rafała Prądzyńskiego – nauczyciela historii w liceum, spotyka się tydzień w tydzień, aby zdobywać kolejne artefakty (czyli wartościowe przedmioty o niezwykłych właściwościach), rozwiązywać kolejne zagadki i ratować księżniczki (nie do końca w tej kolejności). Ale na czym tak naprawdę polega system RPG? O to zapytajmy jednego z graczy, Jana Musiała: Nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć czym jest gra RPG, nie sądzę by ktokolwiek był w stanie, gdyż dla każdego ta gra jest czymś innym. Na pewno jest to gra, w której gracz wciela się w swojego bohatera opisanego za pomocą pewnych cech, których już same nazwy przybliżają znaczenie (np. siła, umiejętności strzeleckie, szybkość). Oczywiście jak każda gra posiada ona pewne zasady, choć w odróżnieniu od innych gier nie istnieje w niej zdefiniowane zwycięstwo. Na straży zasad stoi jedna, technicznie nie uczestnicząca w rozgrywce osoba - mistrz gry. Tytuł nie jest tutaj dla efektu, gdyż posiada znacznie głębsze znaczenie niż tylko nadzorowanie gry graczy. Mistrzy gry jest osobą o niesamowitej wyobraźni, która "stwarza" za pomocą opisów, rysunków, planów i map w wyobraźni graczy świat, w którym poruszają się ich bohaterowie. Mistrz wymyśla bohaterów niezależnych, którzy mogą przydzielić lub też pomóc w zadaniu, scenerię i właściwie wszystko co nie jest bohaterami graczy. Gracze poruszając się w tym świecie mogą dokonać praktycznie wszystkiego na co pozwalają reguły, a także powinni zadbać by było zgodne to z odgrywaną przez nich rolą(np. trudno wymagać od kupca by chwycił za miecz i wyruszył w pojedynkę na podbój zamku). Wbrew pozorom w magiczny świat trolli, mikstur niewidzialności i Złotych Zórz zagłębiają się ludzie w bardzo zróżnicowanym wieku. W tej chwili w sesjach RPG uczestniczy ponad 15 osób, podzielonych na 3 grupy. Każda grupa ma swojego GM-a czyli Mistrza Gry, kreującego fantastyczny świat. A co jeśli Mistrz zachowywałby się delikatnie mówiąc wrednie i nie sprzyjał graczom? Cóż.. czy taka gra miałaby wtedy sens? Dlatego też cała rozgrywka opiera się na pewnej umowie między graczami a mistrzem, a także na zależnych od "systemu" zbiorami reguł zgromadzonymi w podręcznikach. Te reguły właśnie pozwalają graczom podjąć akcje, których wynik bardziej zależy od ślepego losu i stopnia rozwinięcia ich postaci niż samego mistrza (mówi się wtedy o testowaniu wcześniej już wspomnianych cech. np. bohater o dużej "walce w ręcz" przy dodatkowym szczęściu w kościach może pokrzyżować plany samemu mistrzowi gry zabijając kluczową dla jego zamysłów postać) – wyjaśnia Jan Musiał. Wszystko zależy więc głównie kośćmi, najczęściej wykorzystywaną jest “setka” czyli dwie kości k10, na których odczytujemy wynik od 1 do 100. Im mniej wyrzuci gracz, tym większa szansa, że uda się to, co zaplanował. Oczywiście prawdopodobieństwo przeskoczenia 2 muru jest dużo mniejsze od trafienia z metra w tarczę strzelniczą, jednak przy wielkim pechu, jak to w realnym życiu i takie zamierzenie może się nie udać. Oprócz “setki” gracze rzucają jeszcze kośćmi k4, k6, k8 (wykorzystywana do tego jakie obrażenia może zadać gracz przeciwnikowi w walce), k10, k12 i k20. Istnieje nawet kość k30, jednak nie jest ona wykorzystywana przez miasteckich “rpg-owców”. Niemal każdy, kto choć raz zetknął się z tą grą, nie może oderwać się od magicznego świata. Nawet maturzyści, przygotowujący się do tak ważnego przecież egzaminu, nie mogą odpuścić sobie uczestnictwa w sesji. Cóż więc jest tak przyciągającego w tej grze? Każdy z naszych graczy zapewne odpowiedziałby co innego na pytanie "dlaczego grasz?". Na pewno jest to niesamowita zabawa, potrafi wciągnąć na długie godziny - niejednokrotnie nawet po skończonej z bólem sesji rozmawiamy na korytarzach o ostatnich wydarzeniach czy też planach na następne. Wielu ceni możliwość wczucia się w postać nierealną, inną i przez to oderwać się od rzeczywistości. Ja jako gracz, któremu dane było również swego czasu pełnić rolę mistrza gry, mogę powiedzieć, że to, co najbardziej lubię w RPG, to kreowanie mojej postaci i odkrywanie świata, który serwuje nam mistrz, przy wyśmienitym towarzystwie współgraczy. Będąc zaś onegdaj po drugiej stronie "barykady" (będącej w rzeczywistości szkolną ławką pełną notatek, które pozwalają zachować uczciwość względem graczy i spójność świata) najbardziej ceniłem czystą możliwość kreacji takiego świata, który byłby możliwie bliski ideału, a także przynosił radość z grania moim graczom. Nie wypada więc teraz zachęcać do niczego innego, jak tylko do zanurzenia się choć na chwilę w wykreowany świat, w którym nie musimy się martwić, ile zostało nam jeszcze na koncie, kiedy wreszcie zmniejszy się ta kolejka w Biedronce i czemu kolejny dzień znowu był taki zwyczajny.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashiontrends.icu | frmode.eu