Nóż między wersami
Nawigacja
Nóż między wersami
Opowiadania
Wiersze
Artykuły
Inne
Foto - video
O mnie
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Po szesnastej kładce

Po szesnastej kładce
Przejdę nareszcie
Poprzez czarny rząd chmur
Na drugą stronę marzeń

Pożegnamy błędne koła
Ostatnim uściskiem Ziemi
Zamknąwszy stare pragnienia
Przez cztery miasta przejdziemy

Gdy stanę u stóp Wieregery
Nie będę patrzył za siebie
Stąpając cicho po mgle
Otoczę ramieniem wspomnienia

Czerwone dusze staną u bram
A my razem wiatry zagnamy
Przez zachodnią przystań
Do ostatniej wolnej kotliny

I nie będzie kropli ciemiężnych
Żadnych luk w szarym niebie
Będzie sen nieskończony zielony
Wszystkie znaki odczytam nareszcie
Komentarze
Justie dnia październik 22 2014 12:56:40
Pięknie się czyta. Nie wiem czemu, ale przynosi mi na myśl klimat Władcy Pierścieni. Nie wiem tylko czy może być Wieregera?
Amely8 dnia listopad 18 2014 23:46:56
Pobudza wyobraźnię. Nie podobają mi się tylko te "ciemiężne krople" - co miały znaczyć?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashiontrends.icu | frmode.eu