Nóż między wersami
Nawigacja
Nóż między wersami
Opowiadania
Wiersze
Artykuły
Inne
Foto - video
O mnie
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Mary

W niedotykalną noc bezsenną
Ściany wypiły bezdnia czerń
i łkając niemych plan oczami
Cień poroniły w lepki mrok

I przez otwarte łona ścian
ujrzałem niewyśnione sny
nieprzemyślanych myśli garść
i nieprzeżytych nigdy żyć
Bezjawne mary jawnie żyć
poczęły w łonach ścian jałowych
Swe nieistnienie wplatając w byt
Będąc tym, czym nie mogły być
I bezszelestnie w żywą noc
wpełzały dusze mar ześciennych
Nigdy nieurodzone dzieci
wciąż roniły łzy nieurojone
Stamtąd, gdzie niebyt ronił łzy
nad losem swym nierzeczywistym
wypłynął na świat potok dusz
Żyjąc nieżywym bezdnia snem
Komentarze
Amely8 dnia listopad 18 2014 23:45:33
Plastycznie opowiedziane. Choć nie rozumiem tych metafor
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashiontrends.icu | frmode.eu